A tymczasem w Danii...

To content | To menu | To search

Tag - Gdańsk

Entries feed - Comments feed

Thursday, July 4 2013

Strzały na wiecu, czyli przemoc w Danii i co było potem

Od kwietniowego wpisu zdarzyło się tutaj o dziwo kilka rzeczy, a zaczęło się ostro, od strzałów z pistoletu. Sytuacja przytrafiła się 1 maja, w Święto Pracy, na szczęście nie mnie, oraz jak na Danię przystało pistolet nie był prawdziwy. Ale po kolei. W Danii 1 maja to też święto, dziś socjaldemokracji. A że ta akurat rządzi (pierwszy w Danii premier-kobieta: Helle Thorning-Schmidt), to na wiecach w atmosferze biesiadnej też królowała partia rządząca, ze swoją premier na czele. I się zdziwiła (i partia, i premier), bo Duńczycy nie potraktowali ich przyjaźnie. Zniecierpliwieni wielotygodniowym lockoutem, trudnymi jak na partię socjaldemokratyczną do zrozumienia decyzjami rządu, Duńczycy pokazali 1 maja niezadowolone buźki (w Aarhus - wymalowane na banerach, w Danii Aarhus jest zwane Miastem Uśmiechu), rzucali pomidorami (Randers), a jedna osoba strzeliła z pistoletu na wodę. Policja miała pełne ręce roboty, biedni…

http://politiken.dk/politik/ECE1959213/helle-thorning-schmidt-om-1-maj-en-begivenhedsrig-dag/


201307041626.jpg


201307041628.jpg

(fotki pożyczone z internetu, publikowane w tutejszej prasie)

Wszystko to zbiegło się z artykułami o marnym poparciu dla rządzących (konkretnie 14,4%, najniższe poparcie dla rządu od 1898 roku - http://www.bt.dk/politik/ny-chok-maaling-for-thorning-s-fortsaetter-nedturen ) i nie dziwne jest, przynajmniej dla mnie, że Helle stara się o posadkę w Brukseli, co tutaj odbierane jest jak ucieczka z tonącego statku. Ale co się dziwić kobiecie, która kolekcjonuje markowe torebki, tutaj na następną kadencję widoki żadne.

Maj w Danii ma ,podobnie jak polski maj, dwa długie weekendy, więc zrobiwszy sobie małe wagary (ja) i wziąwszy urlop (Kim), pojechaliśmy do Polski, najpierw do Poznania…..


IMG_0826.jpg

(Nowa galeria na rogu św.Marcina i Marcinkowskiego, podobno już bankrutuje, Poznań ma najwyższą liczbę galerii handlowych na mieszkańca, galeria co pół kilometra, a na kulturę nie ma….)


IMG_0823.jpg

(Wnętrze odremontowanego Zamku)

… a potem do Trójmiasta, gdzie spotkaliśmy się ze znajomymi Kima, Duńczykami. Kim co roku w maju podróżuje z nimi na jeden z długich weekendów i w zeszłym roku w Berlinie zdecydowali, że następny raz będzie w Polsce. Trójmiasto jest atrakcyjne dla cudzoziemców, bo ma masę do zaoferowania, ale to, co Duńczykom podobało się najbardziej to: kabanosy, rachunki w restauracjach 10 razy niższe niż w Danii, kieliszek wódki w Pijalni Wódki i Piwa za 4 zł i żurek w chlebie (to ostatnie zostało szczegółowo obfotografowane i posłane natychmiast w czeluście internetu).

IMG_9447.JPG

(Żuraw Gdański - najstarszy tego typu budynek w średniowiecznej Europie)


IMG_9464.JPG

(Rejs na Westerplatte)


IMG_9479.JPG

(Widok z restauracji na dachu Muzeum Morskiego)


IMG_9486.JPG

(Widok z Kościoła Mariackiego)


IMG_9534.JPG

(Centrum Solidarności w budowie)

IMG_9546.JPG

(czar przedwojennego kurortu - Sopot)

IMG_9543.JPG

(molo w Sopocie, najdłuższe drewniane w Europie - 511 metrów)

IMG_9569.JPG

(plaża w Sopocie)

W Sopocie głównym punktem programu było spotkanie z Jagienką i Bo, którzy rezydują rzut beretem od plaży i wizyta w świetnej knajpce rybnej nad morzem. Nowością w wycieczce do Trójmiasta było dla mnie zwiedzanie Malborka, bo jeszcze nigdy tam nie byłam. Zamek robi ogromne wrażenie, jest największym murowanym zamkiem w Europie:

IMG_9497.JPG

(Niski Zamek)


IMG_9507.JPG

(Wielki Refektarz w Zamku Średnim)


IMG_9524.JPG

(Dziedziniec Zamku Wysokiego)


IMG_9526.jpg

(latryna, która wszystkich nas zachwyciła, szczególnie liście od kapusty zamiast papieru toaletowego, nieźli ekolodzy z tych Krzyżaków)

Szkoda, że Duńczycy nie mogli docenić czaru Zamku w całej okazałości, ale to wina polityki zarządzania tym zabytkiem. Sprzedano nam bilety z przewodnikiem, tylko, że akurat w chwili zakupu audioguidy były niedostępne, więc był to przewodnik w języku polskim, pewnie całkiem miła osoba. A przewodnicy w j.angielskim też byli już na trasie z grupami. Audioguide to normalna rzecz dla obcokrajowców, szkoda, że nam nie powiedziano, że za godzinę będą dostępne…. Po godzinie, w której zjedliśmy w/w żurek w chlebie, okazało się w punkcie wypożyczania audiogudów, że takowe już są, tylko nasze bilety były na przewodnika w j.polskim (ta sama cena)… Po awanturze w kasie i dopłacie do audioguida, dostalismy dwie sztuki, reszcie znudziło się czekać i weszli do Zamku bez niczego. A trasa jest pomyślana na zwiedzanie z przewodnikiem (żywym czy audio), na niczym nie ma żadnej informacji, na co się patrzy, nie mówiąc już o kierunku zwiedzania…. Żenada po prostu…. Napisałam nawet mejla do dyrekcji, ale się jeszcze nie doczekałam odpowiedzi.

Za to w Aarhus, w czerwcu, odbyła się wystawa Sculptures by the Sea i żeby wiedzieć na co patrzymy kupiliśmy katalog z pełną informacją i cenami, jakby ktoś chciał taką rzeźbę do domu, albo ogrodu:

http://www.sculpturebythesea.com/Home.aspx

Sculptures by the Sea to biennale i do obejrzenia tylko w dwóch miejscach - w Australii i Danii właśnie. Na odcinku trzech kilometrów, tuż przy morzu, na plaży i na skarpie przy plaży można było oglądać ponad 60 rzeźb:


IMG_1173.JPG


IMG_1180.JPG

IMG_1001.jpg


IMG_1008.JPG


IMG_1010.JPG

W czerwcu jeden weekend spędziliśmy na Zachodnim Wybrzeżu, ale akurat pogoda postanowiła zaszaleć w tym czasie i lało prawie cały czas. To była moja druga wyprawa na tamto wybrzeże i ZAWSZE pada… To odwrotnie niż np. w Stanach…. No i krajobraz też inny, posępny i złowieszczy:


IMG_1072.JPG

(latarnia morska była zamknięta)


IMG_1084.jpg

(jakiś słynne wydmy, burza tuż tuż)

IMG_1098.JPG

IMG_1102.JPG  

(sommerhusy w Stenbjerg)

IMG_1110.JPG

(typowy obrazek Vest Kyst)

IMG_1118.JPG  

(nawiasem mówiąc był to Park Narodowy)


IMG_1126.JPG

IMG_1147.JPG

(A burza wisiała, wisiała i w końcu tak lało, że już nie przestało i w niedzielę rano stamtąd zwialiśmy)

W czerwcu zamiast szkoły poszłam na kurs, za który wspaniałomyślnie zapłaciła gmina, ale który humanistom (czyli i mnie) dawał trochę we znaki. Dużo się nauczyłam, ale cieszę się, że już się skończył i mam wakacje, których tak naprawdę nie mam, bo pracuję, ale to całkiem inna historia. Na następny post. Który napiszę jeszcze przed wyjazdem. Czyli na dniach.

Saturday, October 6 2012

JESIEEEEEEEEEEŃŃŃŃŃ……..

No, normalnie wierzyć się nie chce..... Pada od zeszłego poniedziałku. Czyli już ponad tydzień. Wczoraj była chwilowa poprawa, ciepło i słońce. Że chwilowa, to się okazało dziś. Zero słońca, nieprzyjazny chłód i deszcz. I to nie żadne xirimiri, ale agresywne, chamskie ulewy. Albo upierdliwy deszczyk.

A latem było tak fajnie. I były wakacje. I pikniki, i działki, i grille, i molo. I wyjazdy. I znajomych przyjazdy. I, jak mawia Pxemo, przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda.I to lato tak trwało, tak absorbowało i gnało, że nawet pół zdjęcia nie zawiesiłam na blogu. A że teraz akurat czuję, że moja elokwencja i erudycja chwilowo siadły, to jest idealny czas na wakacyjny kolaż fotograficzny. No i obcojęzyczni znajomi nie będą mieć zbytnich problemów ze zrozumieniem.

IMG_8590.JPG

Fot. 1. Widok na Gdynię z samolotu na linii Aarhus-GdańskIMG_8601.JPG

Fot.2. Sky Tower w samym sercu Gdyni

IMG_8603.JPG
Fot.3. Dar Pomorza/Seas Gift/Havets Gave

IMG_8605.JPG

IMG_8608.JPG IMG_8609.JPGIMG_8620.JPG IMG_8674.JPG IMG_8675.JPG IMG_8690.JPG IMG_8659.JPG IMG_8701.JPG

Fot.4-12 Sopocki spleen (a ostatnia, powyższa fotka z naszej bazy, czyli tymczasowego mieszkania naszych polsko-duńskich przyjaciół, jak widać do morza rzut beretem!)

IMG_8625.jpg

IMG_8628.JPG

IMG_8631.JPG
IMG_8633.JPG
IMG_8636.JPG

Od naszej ostatniej wizyty obok Żurawia wyrosło Muzeum Morskie


IMG_8652.jpg

Fot. 13-18 Gdańsk

IMG_8704.JPG IMG_8705.JPG IMG_8712.JPG

Wyspa Młyńska - zagłębie knajp i ….

IMG_8720.JPG

..... muzeów. Mają tu największe w Polsce zbiory Leona Wyczółkowskiego.


IMG_8724.JPG IMG_8734.JPG IMG_8778.JPG IMG_8780.JPG

Kto lubi secesję, będzie miastem oczarowany. Piękna, odnowiona architektura tamtych czasów naprawdę urzeka.


IMG_8793.jpg


IMG_8799.JPG

Fot. 19-28 Odkrycie wakacji - BYDGOSZCZ!


IMG_8738.jpg


IMG_8743.jpg


IMG_8757.jpg
For. 29-31 Toruń (z tajnym agentem w tle)

IMG_8816.JPG

Fontanna na placu Wolności

IMG_8858.JPG IMG_8865.JPG IMG_8876.JPG

Dworzec kolejowy nadal w budowie

IMG_8880.jpg

Mural na Wildzie

IMG_8887.JPG

Mural na Chwaliszewie


IMG_8888.JPG

Nowe muzeum na Sródce

IMG_8910.JPG

Muzeum Początków Państwa Polskiego w budowie


IMG_8920.JPG

Kontenery nad Wartą, co lato

IMG_8928.JPG

IMG_8924.JPG

IMG_8923.JPG
IMG_8929.jpg
Fot. 32-44 Poznań (i Rybojedzko)

IMG_8934.JPG

Biblioteka w Hamburgu


IMG_8944.JPG
IMG_8990.JPG
et stykke kunst, konkretnie Antony Gormley 'Horizon Field' w Deichtor Hallen


IMG_9002.JPG
ukochany Speicherstadt

IMG_9008.JPG
j.w.

IMG_9026.JPG
HafenCity rośnie w zabójczym tempie

IMG_9028.JPG IMG_9041.jpg IMG_9055.JPG IMG_9059.JPG

Spacer po dzielnicy Grindel z pieknymi domami, gdzie przed wojną mieszkali prawnicy, lekarze, nauczyciele, jednym słowem inteligencja, tyle tylko, że byli Żydami i zostali deportowani na wschód, o czym dzisiaj przypominają kostki brukowe ufundowane przez, nie, nie miasto, ale miejscowego artystę….

IMG_9063.JPG
IMG_9065.JPG
IMG_9067.JPG
IMG_9072.jpg
Fot. 45-58 HAMBURG (oh, how I like Hamburg!)


IMG_9093.JPG
IMG_0232.JPG
IMG_9221.JPG
IMG_0235.JPG

zachód słońca nad sommerhus'em

IMG_9114.JPG IMG_9167.JPG IMG_9170.jpg

Fot. 59-65 Urlop z zaprzyjaźnioną rodziną w Ebeltoft i w ogóle na Djursland, np. Grenaa. Ze względów bezpieczeństwa nie ujawniam żadnych zdjęć tychże osób, a jedynie cienie.

To tyle. Miejmy nadzieję, że następny post przyniesie choć więcej treści, hehe.