Tytuł postu - maj był miesiącem, kiedy podróżowaliśmy, czyli mów do mnie na poziomie A2 po duńsku i C2plus po polsku. Maj var en dejlig måned her. Ingen forventede det af den. Pludselig, hvor var det en stor overraskelse! Vejret var super flot, varme dage, solen skinnede, mennesker svømmede i havet og slappede af på græsset. Maj i Danmark er også fuld af helligdage. Så det er en perfekt mulighed for at rejse. Maj to tu piękny miesiąc. Nikt się tego za bardzo nie spodziewał. Nagle, co za niespodzianka, co za wstrząs. Świetna pogoda, ciepłe dni, słońce nonstop, tubylcy zaczęli się kąpać w jeziorach, w morzu nawet, wylegiwali się na trawie, roznegliżowani jakby byli na Karaibach. No i jeszcze w maju jest tu pełno świąt, czyli przedłużone weekendy, czyli masę czasu na wycieczki. Så rejste jeg også. Rejse nummer 1 var til Samsø og det var kun en dags udflugt. Jeg rejste med min skole Lærdansk med færge og videre med bussen. Samsø er en ø i Kattegat midt i Danmark på 114,26 km² og har ca. 3.900 indbyggere bosat i 22 landsbyer, hvoraf Tranebjerg er den største (tak, Wikipedia). Øen har plantager med jordbær og kartofler. Den er berømt for at være en grøn ø, hvor 100% af elektricitet er produceret fra vindkraft og 75% af varmeforsyningen kommer fra sol- og biomasse-energi. Det er en modelkommune for vedvarende energi. Mine klassekammerater og jeg blev hele dagen der. No to ja też się wybrałam w podróż. Wycieczka numer 1 była na Samsø i trwała niestety tylko jeden dzień. Była to moja pierwsza wycieczka klasowa!! Pojechaliśmy ze szkołą autobusem i promem i potem po wyspie znowu autobusem. Wyspa Samsø leży między Danią a cieśniną Kattegat, ma niespełna 114 km² z hakiem,ok.3900 ludzi i 22 wioski, z których Tranebjerg jest największą (dzięki, Wikipedio). Uprawiają tam ziemniaki i truskawki i pewnie jeszcze kilka rzeczy, ale nie zrozumiałam przewodnika. Jest zieloną wyspą, 100% elektryczności produkuje się tam z wiatru, 75% ciepła uzyskuje się z energii słonecznej i biomasy. Jest to modelowa gmina korzystająca z energii odnawialnej. Szwędaliśmy się tam cały dzień i prawdopodobnie zobaczyliśmy wszystkie atrakcje. Świetne miejsce na napisanie książki albo odpoczynek od całego świata. Obawiam się, że po tygodniu zwariowałabym z nudów. Her er nogle billeder: Oto kilka fotek:
IMG_0562.JPG Billed 1. Færgen til Samsø/prom na wyspę.



IMG_0570.JPG

Billed 2. Energiakademiet på Samsø/Akademia Energii na wyspie.

IMG_0573.JPG

Billed 3. Stranden ved Ballen/plaża w Ballen.


IMG_0587.JPG

Billede 4 Et typisk hus i Ballen/typowy domek w Ballen.

IMG_0600.JPG
Billede 5: frisk fisk! świeża ryba!
IMG_0621.JPG Billede 6: I den her butik spiste jeg fisk og pommes frites/tutaj zjadłam rybę z frytkami.

IMG_0619.jpg
Billede 7. En anden butik med fisk/jeszcze jeden sklepik z rybami.
IMG_0620.JPG Billede 8. Fiskeri udstyr/sprzęt wędkarski.

IMG_0686.JPG

Billede 9. Smukke huse i Nordby/urokliwe domki w Nordby.

IMG_0699.jpg

Billede 10. En gul dør i Nordby/żółte drzwi w Nordby.

IMG_0746.JPG

Billede 11. Ballen bakker/wzgórza Ballen.

IMG_0736.JPG
Billede 12: her smider man sten i vandet/rzucanie kamieni i puszczanie kaczek do morza.
IMG_0725.JPGIMG_0745.JPG Billede 13 og 14. Hav-indtryk/impresje morskie.

IMG_0761.jpg Billede15. På vejen hjem med færgen/powrotna przeprawa promowa.
Rejse nummer 2 eller first we'll take Samsø, then we'll take Berlin, som Bo sagde. Podróż numer 2 czyli first we'll take Samsø, then we'll take Berlin, jak mawia Bo. Ohhhhhhhhhh, Berlin er en vildt fed by! Den lever 24/7, hver dag og hver nat. Byen sover aldrig. Man kan føle sig som i centret af verden, sunket i den tætte atmosfære og omgivet af næsten hele verdens sprog. Jeg elsker at besøge byen, at vandre frem og tilbage på gaderne og opdage den med Maja. Vi finder altid noget nyt. Ohhhhhhhhhh, Berlin to zajebiste miasto! Żyje nonstop, dzień i noc. Chyba nigdy nie śpi. Można się tu poczuć jak w centrum wszechświata, zanurzyć w gęstej atmosferze i zgubić w gąszczu prawie wszystkich języków świata. Uwielbiam tam jeździć, wędrować bez celu ulicami z Mają i odkrywać nowe rejony. Zawsze coś znajdujemy. Zawsze coś nas zachwyci. Vi var der i 4 dage (Kristi Himmelfartsdag i Danmark), sammen med Kims venner, 14 personer. Denne gang overnattede vi desværre i stedet mellem Berlin og Potsdam, så vi behøvede over en time til at rejse ind til byen. Det var Kims vens ide fordi hotellet var meget billigt. Hotellet på landet er dårligt for folk som bor i en lejlighed på landet, men vennen kan sikkert ikke lide at bo i en stor by og har et hus udenfor København. Men vejret var fint, solen skinnede, så vi hyggede os sammen. Spędziliśmy tam 4 dni w święta Wniebowstąpienia albo Wniebowzięcia Jezusa Chrystusa, ze znajomymi Kima, razem 14 osób. Niestety nie nacieszyłam się za bardzo ich towarzystwem, bo hotel mieliśmy gdzieś w połowie drogi między Berlinem a Poczdamem, gdzie psy dupami szczekają i do najbliższej S-bahny w cholerę daleko. Ponad godzinę się jechało do miasta. Chyba jedyną zaletą hotelu była niska cena, ale dla ludzi jak my, którzy mieszkają na wsi, hotel poza Berlinem też na wsi, to kiepski żart. No, ale co się dziwić. Kolega, który go zabukował też mieszka z rodziną pod Kopenhagą, zamiast w stolicy. Na szczęście pogoda była świetna, więc wyruszaliśmy do Berlina skoro świt i tyle nas widzieli. Der er nogle billeder nedenfor: A oto kilka zdjęć:

IMG_0763.jpg

Billede 16. Maja i HofKunst i Oranienburgstrasse


IMG_0779.jpg
Billede 17. Kulørt dør/kolorowe drzwi
IMG_0788.jpg Billede 18. Polakker er overalt, uheldigvis/Polacy są niestety wszędzie.

IMG_0801.JPG

Billede 19. Man kan altid drikke øl i Berlin. Også mens man kører! Tam się pije piwo nawet w czasie jazdy.

IMG_0803.JPG

Billede 20. Berlin-indtryk/Berlińskie impresje.

IMG_0810.JPG

Billede 21. Branderburger Tor/Brama Brandenburska

IMG_0808.JPG

Billede 22. Friedrichstrasse Banegård/stacja na Friedrichstrasse.

IMG_0841.JPG
Billede 23. Det indvendige af Tacheles, der vil forsvinde om et øjeblik/wnętrza Tacheles, które za chwilką zniknie niestety.


Sidste rejse i maj var til Hampen Sø tæt på Silkeborg. Det var en dejlig picnic med Kims familie fra Fyn. Der var alt hvad jeg elsker - varmt vejr, blå sø og lækker mad. Vi nød en halv dag i solen der. No i ostatnia, niedawna podróż and jezioro Hampen niedaleko Silkeborg. Raz do roku rodzina Kima z wyspy Fyn i z Jutlandii spotyka się wiosną na piknik i siedzą, piją, lulki palą. I jest to coś, co tygrysy lubią najbardziej.


IMG_0860.JPG
Billede 24. Hr Fotograf ved søen/Pan Fotograf nad jeziorem.

IMG_0863.JPG Billede 25. Søen, græsset, himelen/woda, trawa, słońce.


IMG_0867.JPG
Billede 26. Aki og Maika leger efter frokost/zabawy po drugim śniadaniu w wykonaniu Aki i Maiki.


Nu venter jeg på juli, for vi skal rejse til Fyn og Polen og Tyskland. Sommerferie, kom hurtigt! A teraz pozostalo mi czekać na lipiec i wycieczki na Fyn i do Polski i Niemiec. Wakacje, przybywajcie rychło, jak mawia Mańcia!