Mieszkając tutaj od wielu lat, dopiero niedawno zawitałam do parku rozrywki z dawnej epoki w Aarhus, który nazywa się Tivoli Friheden. Jakoś wcześniej myślałam, że nie jest to miejsce dla mnie. Trochę sie pomyliłam, pierwsza wizyta, latem, z okazji Festiwalu Kwiatów, który sie tutaj co roku odbywa, udowodniła mi niezbicie jak bardzo się myliłam. Jest to bowiem miejsce bardzo urokliwe, choć oczywiście gdybym miała ok. 10 lat podobałoby mi się tu jeszcze bardziej i chciałabym tu przychodzić kilka razy w roku.
Tivoli Friheden jest w zasadzie pięknym parkiem, z drzewami, krzewami i kwiatami, k†óry proponuje rozrywkę całej rodzinie ze swoimi karuzelami i kolejką górską z dawnej epoki, parkiem linowym, łódeczkami na sztucznym jeziorku i wieloma innymi fajnymi atrakcjami dla małych i dużych,
Historia tego miejsca zaczyna się od XIX-wiecznej tradycji mieszkańców Aarhus, którzy w niedziele udawali się do północnej części Lasku Marselisborg (wtedy jeszcze Havreballe Skov), by odpocząć na łonie natury — w miejscu, które zyskało nazwę „Friheden” (Swoboda). W 1903 roku lokalny leśniczy serwował piknikującym gościom kawę, piwo i ciasta, co zwróciło uwagę miasta. Władze miejskie zdecydowały, że tę działalność powinien przejąć lokalny restaurator. Młody Hans Rising otrzymał zgodę na budowę pawilonu i restauracji, a 31 lipca 1904 roku uroczyście otwarto Restaurant Terrassen, zaprojektowaną przez architekta S.F. Kühnela. Już od 1909 roku co niedzielę odbywały się tam koncerty w altanie muzycznej, gdzie występy dawali świetni muzycy i śpiewacy z tamtych czasów.
Po I wojnie światowej miejsce zaczęło przyjmować rysy parkowo-rozrywkowe: zainstalowano huśtawki, zjeżdżalnie i karuzele. Restauracja Terrassen stała się centralnym punktem lokalnych festynów – w 1925 roku odbywały się tu imprezy polityczne i występy pisarzy i działaczy społecznych. W 1927 roku Hans Rising rozbudował budynek restauracyjny o dużą salę, która później została przekształcona w teatr – obecnie znany jako Tivoli Theatre lub Hermans.
Lata 1949–1950 to dalsze dodatki rekreacyjne: park powiększył się o minigolf, staw z rowerkami wodnymi i ogromną planszę do gry w szachy na świeżym powietrzu, rozciągającą się przed restauracją. W 1954 roku, po ponad pięćdziesięciu latach działalności, Hans Rising przekazał obowiązki restauratora Danowi Christophersenowi — postaci kreatywnej, związanej z kabaretem i występami estradowymi. W 1957 roku przeprowadzono eksperyment: uruchomiono pierwsze trwałe atrakcje na świeżym powietrzu, jak karuzele i kolejki. Sukces był natychmiastowy. Już 2 maja 1958 roku otwarto nowy, ogrodzony park — dziś znany jako Tivoli Friheden — z udziałem ponad 400 000 gości podczas jego inauguracji, któremu towarzyszył pokaz sztucznych ogni dokładnie na polanie, gdzie kiedyś pito kawę i jedzono ciastka serwowane przez leśniczego — czyli w miejscu, gdzie to wszystko się zaczęło.
Z czasem park wszedł do stałej współpracy z właścicielem lunaparków Marinus Kobberrødem, a nazwa „Tivoli Friheden” upowszechniła się zarówno wśród mieszkańców, jak i w oficjalnych nazwach.
W latach 80-tych park znalazł się w trudnej sytuacji finansowej i został całkowicie przejęty przez miasto Aarhus, co uratowało jego istnienie. Przeprowadzono generalną modernizację (lata 1992–1996), obejmującą renowację terenu, wytyczono nowe alejki, zbudowano scenę plenerową i zrewitalizowano staw — wszystko za ok. 13 milionów koron.
Dziś park zajmuje około 8,5 hektara, oferuje ponad 30 atrakcji, w tym cztery kolejki górskie, strefę wodną i wydarzenia sezonowe, w tym Festiwal Kwiatów, Halloween i Boże Narodzenie. Na pewno najpiękniej jest, gdy można tam posiedzieć na zewnątrz i podziwiać pięknie zadbany park i ogród, przejechać się na karuzeli łańcuchowej jak za szczenięcych lat i na koniec objeść się lodami albo frytkami.
To co, widzimy się we Friheden?

Brak komentarzy